Fioletowa sukienka

Biała, niebieska, szara i różowa to najczęściej wybierane kolory koszul. Nieistotna jest w tym przypadku płeć, bo koszula to coś, co kojarzy się z elegancją i profesjonalizmem. One zaś stoją ponad podziałami. 13-go stycznia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Koszuli, z tej okazji postanowiłam napisać artykuł przedstawiający fenomen koszuli.

Trochę (więcej) historii

O koszuli jako takiej możemy zacząć mówić już od średniowiecza, kiedy to rozpoczęto szycie tego elementu garderoby z wykroju w kształcie krzyża. Po połączeniu boków i rękawów uzyskiwano koszulę w kształcie litery T. Nie było wówczas mowy o kołnierzyku. Wykończenie wokół szyi było gładkie lub zebrane tasiemką. Najczęściej stosowanymi włóknami były niebarwione: len i bawełna. XII wiek okazał się przełomem w wyglądzie koszul. Zaczęto rozróżniać koszule damskie i męskie a 100 lat później w strojach dworskich stosowano barwione tkaniny jedwabne. O dziwo pierwotnie koszula nie była symbolem elegancji, a strojem roboczym. Dzięki temu ubrania „wyjściowe” pozostawały w dobrym stanie przez wiele lat.

Rozcięcie koszuli z przodu pojawiło się dopiero w XVI wieku, kiedy to koszula zaczęła być widocznym elementem stroju. To z tego właśnie okresu pochodzą koszule zdobione haftami i koronkami, które do dziś zachowały się w strojach ludowych. Co ciekawe, przez te wszystkie lata koszula była traktowana jako bielizna, nie element garderoby. Tak jest zresztą do dziś! W sytuacjach oficjalnych koszula występuje wyłącznie pod marynarką. Zgodnie z etykietą mężczyzna nie powinien zdejmować wówczas marynarki, a jeśli z jakiegoś powodu musi to zrobić, powinien uzyskać na to zgodę obecnych na spotkaniu kobiet.

Rzeczywistą rewolucję dla koszuli przyniosła dopiero druga połowa XX wieku. Jak w wielu przypadkach, najpierw zastosowało ją wojsko, jako element umundurowania. Następnie pojawiły się koszule flanelowe spopularyzowane przez kowbojów, by w końcu trafić do kurortów wypoczynkowych, gdzie spotkać możemy koszule hawajskie.

Koszula kobieca zaś aż do drugiej połowy XX wieku pozostawała elementem bieliźnianym noszonym pod suknią. Z tamtego właśnie okresu pochodzą koszule połączone z majtkami, czyli współczesne body oraz halki, czyli koszula ze spódnicą. To od koszuli właśnie wyewoluowała bluzka, czyli wszelkiego rodzaju wariacje koszul z wiązaniami pod szyją, bez mankietów czy o luźniejszym niż koszula kroju.

Koszule dziś

Wraz z upływem czasu strój zarówno męski jak i damski uległ stonowaniu, a zatem i koszule przestały być tak bardzo strojne. Współczesne koszule są esencją minimalizmu – prosty krój, niewielkie różnice w kołnierzykach. Jedynym zmiennym elementem pozostał kolor oraz wzory umieszczane na tkaninie.

A skoro o tkaninie mowa to często słyszę od moich klientek, że nie lubią nosić koszul, bo czują się w nich sztywno, a ich ruchy skrępowane. Cóż, poniekąd tak właśnie ma działać koszula, ponieważ jest ona strojem formalnym. Sytuacje, w których obowiązuje nas dress code wymagają często również odpowiedniego zachowania zwanego etykietą – proste plecy, spokojne, opanowane ruchy, stonowane zachowanie. Nie oznacza to jednak, że mamy czuć się źle, bo wówczas będziemy myśleć tylko o tym, żeby już zdjąć z siebie to ustrojstwo i wskoczyć w dres. Aby temu zapobiec należy znaleźć złoty środek i zwrócić uwagę na kilka elementów podczas wyboru koszuli. Jeśli chcesz zgłębić tajniki doboru idealnej koszuli i dowiedzieć się na co zwracać szczególną uwagę podczas zakupu, a na jakie triki sprzedażowe nie dać się nabrać – już dziś zapisz się na listę zainteresowanych bezpłatnym poradnikiem „Koszula bez tajemnic”, który niebawem pojawi się do pobrania na mojej stronie. Zapisując się teraz otrzymasz go jako pierwsza wraz z niespodzianką przygotowaną tylko dla osób zapisanych przed jego premierą.

Obecnie jesteśmy w stanie znaleźć koszulę na każdą okazję – na co dzień do pracy w biurze, do pracy w polu, na spotkanie z przyjaciółmi, aż po najważniejsze wydarzenia jak ślub, bal, czy wizyta w operze. Każda z tych okazji rządzi się swoimi prawami i będzie narzucać nam pewne ograniczenia. Raczej nie pójdziemy w koszuli od fraka na grilla ani we flanelowej koszuli na bal. Mimo to przynajmniej jedną koszulę w swojej szafie ma chyba każdy z nas. Jakąkolwiek, ale jednak. Nie ważne kim jesteś – kobietą, czy mężczyzną, dorosłym czy dzieckiem, dyrektorem czy ogrodnikiem. I właśnie to świadczy o fenomenie tego elementu garderoby.

Izabela Sobańska

Certyfikowana Style Coach™ oraz członkini IASC (International Association of Style Coaches), instruktorka gimnastyki korekcyjnej.

Pomagam kobietom dopasować zawartość ich szafy do stylu życia, jaki prowadzą oraz wymagań, jakie stawia im praca zawodowa czy hobby, które rozwijają. Jestem przewodnikiem w poszukiwaniu stylu oraz kompletowaniu garderoby. Pomagam kobietom odkrywać ich ukryte piękno i pozbyć się nadmiaru ubrań. Pracuję nad dopasowaniem stroju do potrzeb. Uczę jak podkreślać swoje atuty a ukrywać niedoskonałości. Pozwala to kobietom świadomie wyrażać swój charakter i zwiększa ich pewność siebie. Robię to, ponieważ wierzę, że każda z nas zasługuje na to, aby czuć się wyjątkowo każdego dnia.